Osobiście uważam, że zarówno podręcznik papierowy jak i elektroniczny jest narzędziem, a jego forma zależy od tego jakie jest jego przeznaczenie.
Niedawno za pośrednictwem strony elearning-20 na facebook trafiłam na artykuł Piotra Peszko pod zacnym tytułem "Polskie epodręczniki, czyli jak spać na ryj zanim zaczęło się bieg". No i przyznam, mnie również ruszyło, jak to krótkozwroczność przedstawicieli instytucji, która ma wspierać edukację - a co za tym idzie budować naszą przyszłość, zamiast szukać rozwiązań buduje problemy.
Zapraszam do zapoznania się z materiałem wideo jak i artykułem "Polskie epodręczniki, czyli jak spać na ryj zanim zaczęło się bieg" .
Zapraszam również do komentarzy i dzielenia się tymi maeriałami
grafika http://www.sxc.hu/photo/1070517
